Świetlica w Skarszynie zamknięta dla uchodźców. Obiekt pod kluczem burmistrza Długozimy - TrzebnicaInfo.pl

Świetlica w Skarszynie zamknięta dla uchodźców. Obiekt pod kluczem burmistrza Długozimy

Dolnośląskie gminy, z polecenia wojewody, przygotowały wykazy miejsc gotowych do przyjęcia ukraińskich uchodźców. Jedną z takich placówek jest świetlica w położonym w gminie Trzebnica Skarszynie. Z nieznanych jednak względów świetlica została zamknięta przez burmistrza i nie przebywa tam żadna rodzina uchodźcza. "Nie rozumiem, dlaczego uchodźcy, którzy są na dworcach nie mogą znaleźć miejsca w tej świetlicy" - pyta sołtys Skarszyna, Mirosław Mazur.
Gmina Trzebnica
fot. Gmina Trzebnica

Świetlica miała być schroniskiem dla uchodźców a stoi pusta. Burmistrz wymienił zamki.

Skarszyn to niewielka wieś w gminie Trzebnica. Mieszka tu około 600 osób. Chociaż nie są liczną społecznością, to mieszkańcy i tak robią wszystko by pomóc uchodźcom z ogarniętej wojną Ukrainy. “Sam osobiście w Skarszynie przyjąłem pod swój dach 3 osoby. Ponadto organizujemy wysyłki darów, zbieramy je u siebie i wysyłamy tam, gdzie jest to potrzebne. Nasza wioska chce pomagać i pomaga. Tu mieszka wielu życzliwych i dobrych ludzi, którzy niosą pomoc potrzebującym. Również uchodźcom z Ukrainy.” – mówi nam Mazur. Oprócz inicjatywy mieszkańców, w wiejskiej świetlicy miał powstać gminny punkt pomocy, w którym uchodźcy mogliby znaleźć schronienie.

Zobacz też: Festyn w Skarszynie

Obiekt został oficjalnie zgłoszony przez gminę jako punkt pomocowy dla uchodźców, jednak obecnie świetlica wieje pustkami. Gmina w pierwszej kolejności lokuje przybyłe rodziny do punktów w KuźniczyszkuTrzebnicy, a nie do Skarszyna, gdzie początkowo miały trafić dzieci z domu dziecka. W świetlicy w Skarszynie nie było co prawda prysznica, ale sołtys Mazur był gotów osobiście go zamontować.

Jak dowiedziałem się, że mają tutaj przyjechać dzieci z ukraińskiego domu dziecka, to stawiłem się w gminie w celu ustalenia tego, co możemy zrobić jako mieszkańcy. Na spotkaniu z Panem Burmistrzem i Panią Wiceburmistrz zadeklarowałem się, że mogę pomóc z zamontowaniem prysznica. W odpowiedzi usłyszałem, że problemu nie ma, bo dzieci będą się myć u mieszkańców. Nie było to dla mnie zrozumiałe.
Kiedy przekazałem to mieszkańcom to ludzie nie mogli wyjść ze zdziwienia, żeby te dzieci z mokrymi głowami wracały do świetlicy. Później na zdjęciach zobaczyłem, że jednak jeden prysznic został jednak zamontowany. To bardzo dobrze, że tak się stało.

Mirosław Mazur dla TrzebnicaInfo.pl

Obiekt w Skarszynie stoi pusty. W tle konflikt z gminną pracownicą

Ostatecznie dzieci nie zamieszkały we wsi, a skarszyńska świetlica została zamknięta na klucz. Obecnie nie korzystają z niej ani uchodźcy, ani mieszkańcy. Jedyny czas kiedy świetlica jest otwarta, to kiedy trwają tam zajęcia prowadzone przez gminną animatorkę. Burzliwa współpraca pomiędzy pracownicą gminy a mieszkańcami mogła być punktem zapalnym do wymienienia zamków w świetlicy.

“Dla mnie to jest niezrozumiałe. Wszystko zaczęło się od konfliktu o samo użytkowanie świetlicy, w której burmistrz zatrudnia pracownicę. Pani animatorka  zaczęła czuć się jak gospodarz tego miejsca, co z kolei rodziło konflikt z sołtysem i mieszkańcami Skarszyna, którzy chcieli tam organizować inicjatywy takie jak biblioteka,  spotkania koła gospodyń wiejskich czy zajęcia szydełkowania. Niestety, dostęp do tego miejsca był coraz bardziej utrudniany.” – mówi nam Krzysztof Śmiertka, trzebnicki radny.

Zobacz też: Zajazd pod domem burmistrza za pieniądze gminy? Radny publikuje dokumentację

Nieco łagodniej do sprawy podchodzi Sołtys. “Jeżeli chodzi o aktywności sołectwa to są na ten moment wstrzymane. Uchodźców nie ma (stan na piątek 8 kwietnia), prowadzone są jedynie zajęcia organizowane przez pracownicę gminy. Nie uważam, że mamy do czynienia z konfliktem. Jedynie zwracam uwagę na to, że w momencie, kiedy czekamy na uchodźców, dostęp do świetlicy powinien być zapewniony wszystkim mieszkańcom, na identycznych warunkach. Przecież łóżka można złożyć w jednej części sali, a potem, nawet w pół godziny je rozstawić, gdyby okazało się, że są potrzebne naszym ukraińskim przyjaciołom. Tak funkcjonują świetlice wyznaczone do przyjęcia uchodźców w innych miejscowościach.

Czy pat wokół świetlicy to element politycznej układanki Marka Długozimy?

Wśród mieszkańców i lokalnych działaczy nie ma wątpliwości, że sytuacja ma też podtekst polityczny. “Za sołtysem postawili się mieszkańcy Skarszyna. Postrzegają sołtysa jako bardzo aktywną osobę. Sam udziela się na rzecz pozyskiwania darów dla uchodźców. Przyjął pod swój dach rodziny z Ukrainy. Być może taka aktywność nie pasuje burmistrzowi.” – dodaje Śmiertka. W rozmowie z naszym portalem radny przyznał, że wydarzenia wokół świetlicy wyglądają na próbę siłowego wykluczenia Mazura z lokalnych aktywności.

Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej w sprawie regulaminu świetlicy w Skarszynie, to Sołtys był administratorem tego obiektu. Wyglądało to na siłowe odebranie świetlicy Sołtysowi a zarazem mieszkańcom przez Burmistrza. W ten sposób Burmistrz chciał rozwiązać konflikt. Żeby tego było mało to na ostatniej sesji 30.03.2022r. burmistrz wprowadził  nowy regulamin świetlicy w którym “zabrał” administrowanie świetlicy Sołtysowi i przyznał je sobie. Dla mnie to była jawna dyskryminacja mieszkańców Skarszyna a przede wszystkim Sołtysa, który przecież został wybrany przez mieszkańców w wolnych wyborach jako ich reprezentant.

Krzysztof Śmiertka dla TrzebnicaInfo.pl

“Kolorytu” całej sytuacji dodaje fakt, że burmistrz Długozima pod koniec marca pochwalił się w swoich mediach przyjęciem ukraińskiej rodziny do skarszyńskiej świetlicy. Jak się jednak okazuje, rodzina wyprowadziła się ze świetlicy zaledwie po jednej nocy. “Rodzina wyprowadziła się po przespaniu jednej nocy. To były trzy osoby.” – potwierdza nam Mirosław Mazur. W obszernym wpisie burmistrz nie zmarnował okazji do tego, by uderzyć w sołtysa. “w obliczu konfliktu, który wzniecił sołtys wsi Skarszyna pan Mirosław Mazur, jego postępowanie i motywacje są dla mnie niezrozumiałe. Potrzebujemy teraz pełnej zgody i solidarności, by móc jak najlepiej pomóc ludziom, którzy tej pomocy potrzebują.“- czytamy w social mediach Długozimy.


Pat wokół świetlicy zwrócił uwagę ogólnokrajowych mediów. W gminie pojawili się już m.in. dziennikarze śledczy z programu Interwencja emitowanego w stacji Polsat. Skarszyński kryzys bez wątpienia “promuje” gminę Trzebnica, jednak czy taki rozgłos służy mieszkańcom?

Wojna w Ukrainie. Powiat trzebnicki masowo przyjmuje uchodźców

Trwa drugi miesiąc rosyjskiej agresji na Ukrainę. Od tego czasu naszym sąsiadom udało się odeprzeć większość kluczowych ataków sił Federacji Rosyjskiej, w tym wyzwolić obwód kijowski. Starcia przenoszą się głównie do wschodniej Ukrainy. Pomimo widocznej przewagi sił ukraińskich, z kraju cały czas uciekają osoby uchodźcze, głównie matki z dziećmi. Wielu z nich znajduje schronienie w powiecie trzebnickim. O tym, jak lokalne samorządy radzą sobie z tą sytuacją opowiedziała nam Iwona Kurowska, sekretarz powiatu trzebnickiego. “W tej chwili w powiecie trzebnickim znajduje się 3203 uchodźców. Ta liczba cały czas się zmienia – część rodzin wyjeżdża do innych punktów docelowych, a włodarze z naszych gmin cały czas przyjmują nowe osoby”. Więcej na ten temat w naszym raporcie.

Zobacz też: Uchodźcy w powiecie trzebnickim – stan na 8 kwietnia 2022 r.

Źródło: TrzebnicaInfo

Więcej z TrzebnicaInfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

>