W co gra Marek Długozima w sprawie szpitala? - TrzebnicaInfo.pl

W co gra Marek Długozima w sprawie szpitala?

Temat przejęcia trzebnickiego szpitala powraca jak bumerang. Pomimo tego, że powiat stanowczo odciął się od plotek o oddaniu placówki, burmistrz gminy Trzebnica po raz kolejny odgrzewa tę sprawę. Czy za ciągłym prowokowaniem konfliktu stoi interes polityczny?
Marek Długozima
fot. Gmina Trzebnica

Sprawa trzebnickiego szpitala

O konflikcie wokół Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy pisaliśmy już wielokrotnie na naszym portalu. Przypomnijmy – burmistrz Trzebnicy, Marek Długozima zarzucił zarządowi powiatu, że ten planuje sprzedać szpital wrocławskim Klinikom. Takie plany w bezpośredni sposób zdementował zarząd powiatu w opublikowanym oświadczeniu. Mogłoby się wydawać, że to zakończy kontrowersje, i wszyscy będą mogli wrócić do pracy. W końcu w środku pandemii ochrona zdrowia ma już i tak wystarczająco dużo problemów i obowiązków.

Jak się okazuje, to nie był koniec sprawy.

Leczenie chorych z polityką w tle

Ataki burmistrza na szpital oraz zarząd powiatu nie ustępowały. Wśród głównych zarzutów burmistrza Długozimy pojawiały się wciąż powracające plotki o chęci sprzedaży placówki oraz wciąż rosnącym zadłużeniu szpitala.

Jak na razie, do największej konfrontacji w tej sprawie doszło pomiędzy Markiem Długozimą, a Robertem Adachem w radiowej debacie. Jak się okazało, to nie obecny zarząd powiatu dążył do zmiany właściciela szpitala. List intencyjny, który był główną podstawą zarzutów Długozimy, tak naprawdę zawierał podpis samego… Marka Długozimy.

Jedyny dokument jaki podpisał ktokolwiek w sprawie konsolidacji, to list intencyjny podpisał pan Waldemar Wysocki z panem Długozimą, z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym.

Robert Adach, Wieczór zDolnego Śląska, 17 grudnia 2020 r.

W tym samym programie burmistrz nie ukrywał, że gmina chętnie przejęłaby szpital od powiatu. W obliczu takich deklaracji, motywacje włodarza Trzebnicy stają się wątpliwe. Czy w sprawie trzebnickiego szpitala chodzi o dobro pacjentów, czy też może to wykalkulowana strategia mająca na celu osiągnięcie wyłącznie politycznych profitów?

Burmistrz proponuje przejęcie szpitala

Według informacji, które wpłynęły do redakcji TrzebnicaInfo, burmistrz Długozima miał oficjalnie złożyć propozycję przejęcia szpitala powiatowego na rzecz gminy, wraz z niemałym zadłużeniem szpitala (na koniec 2020 roku było to 22 875 180 złotych).

Ciężko doszukiwać się w tym pomyśle realnych korzyści dla samego szpitala. Dopóki ten jest własnością powiatu, szpital mógł liczyć na przykład na wsparcie finansowe pozostałych gmin w powiecie. Ze względu na wysokie koszty utrzymania placówki, ciężko sobie wyobrazić aby gmina Trzebnica była w stanie samodzielnie utrzymać szpital, nie mówiąc już o spłacaniu długów czy finansowaniu nowych inwestycji. Bez kosztownych w przypadku ochrony zdrowia inwestycji szpital przestałby się rozwijać a niewątpliwie zaczęłaby się degradaca placówki. Marek Długozima porywa się na szpital, na który gminy po prostu nie stać.

Jak burmistrz zachowa się wobec nacjonalizacji szpitali?

Wszystko jednak wskazuje na to, że niedługo może nie być czego przejmować. Na początku tygodnia, minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że Ministerstwo Zdrowia rozważa nacjonalizację szpitali powiatowych. Oznacza to, że w przypadku przejęcia szpitala przez skarb państwa, mieszkańcy zarówno powiatu jak i gminy stracą decyzyjność nad własną placówką.

Nie od dziś wiadomo, że Marek Długozima sympatyzuje z rządem Zjednoczonej Prawicy oraz politykami PiS.

Może więc w ten sposób przekonamy się, czy Marek Długozima stanie za pacjentami i mieszkańcami powiatu oraz gminy i czy jest w stanie przekonać rządzących do odejścia od planów nacjonalizacji placówek powiatowych. Nacjonalizacja ochrony zdrowia to poważne niebezpieczeństwo dla pacjentów i osłabienie i tak osłabionej służby zdrowia.

Wygląda też na to, że pismo Marka Długozimy świadczy o tym, że burmistrz Trzebnicy nie wie, jakie plany mają rządzący jeśli chodzi o samorządowe szpitale. Gdyby bowiem wiedział, taki list by się nie pojawił. Oznacza to ni mniej ni więcej, że celem burmistrza jest wyłącznie zbicie politycznego kapitału i awantura.

O nacjonalizacji szpitali negatywnie wypowiedziało się wielu samorządowców, wśród nich Prezydent Sopotu Jacek Karnowski dla TVN24:

Komuna już była, po co wracać do czasów komuny, centralizacji wszystkiego? Nie wiem, czy pan Niedzielski jest tak młody, żeby nie pamiętał tych ciężkich czasów.

>